piątek, 26 lipca 2013

Wakacyjne Igraszki Kosmetyczne - 20 lipca 2013


Drodzy Igraszkujący!

Po sobotnim, Igraszkowym spotkaniu opadł już pył i powoli wracamy do żywych (czyt. na internety).

W ciągu 122 dni przygotowań wysłałyśmy kilkaset maili, wykonałyśmy kilkadziesiąt telefonów, przegadałyśmy kilkanaście nocy i odwiedziłyśmy kilka lokali by efekt zmieścić w siedmiogodzinnym spotkaniu. Wiele z naszych planów zostało zrealizowanych, natomiast po zakończonym event'cie zrodziło się jeszcze więcej pomysłów.

Niezmiernie cieszymy się, że forma Igraszek Kosmetycznych przypadła Wam do gustu i przed nami spore wyzwanie by nasycić Wasze apetyty podczas kolejnego wydarzenia.

Z tego miejsca chciałybyśmy podziękować Wam za ciepłe przyjęcie i entuzjastyczne reakcje, wszak w ciągu 4 dni od spotkania pojawiło się już 18 relacji. Dzięki temu motywacja nasza wzrasta wprost proporcjonalnie.

Zapraszamy do poczytania o wrażeniach z Wakacyjnych Igraszek Kosmetycznych:





































 

wtorek, 16 lipca 2013

Jak dotrzeć na spotkanie do SPOTKANIA?

Czyli przygody niewyraźnego palca i TeŻeta...

Tego posta przygotowałam dla Was ja - Kuna Domowa, czyli po prostu Ela. Doszłyśmy do wniosku, że warto byłoby rozjaśnić sytuację z dotarciem na miejsce, czyli do restauracji Spotkanie przy ulicy Krasińskiego 2.

Starałam się pokazać trasy z kilku punktów startowych. Ponieważ metro ma nieczynne 2 stacje, trasa nie jest tak łatwa jak mogłaby być. Każde zdjęcie można powiększyć, jeśli potrzebujecie dokładniej zanalizować szczegóły. Mam nadzieję, że ten humorystyczny przewodnik pomoże osobom spoza stolicy, jak i tym, które tutaj mieszkają, ale nie zapuszczają się w regiony Żoliborza. 

CZĘŚĆ 1: METRO MŁOCINY


Część z was być może będzie dojeżdżać ze stacji metra Młociny. Nie mam zdjęć z tamtego miejsca, ale uwierzcie mi - trudno się tam zgubić. Metro jedzie tam tylko w stronę KABATY (tudzież metro Ratusz Arsenał). Wsiadacie i jedziecie do stacji PLAC WILSONA...

1. Kierujecmy się w stronę "pl. Wilsona".
2. Trafiamy na piękny sufit ze schodami, gdzie logika wskazuje, aby wejść na górę.
3. Po wejściu/wjechaniu na górę, patrzymy trochę w lewo i znajdujemy kierunek "Plac Wilsona; ul. Mickiewicza". Idziemy więc w tamtym kierunku.
4. Po chwili znów schody, tym razem na powierzchnię. Znów napisy "Plac Wilsona" oraz "ul. Mickiewicza". Hop do góry! (Na tym zdjęciu po raz pierwszy widać TeŻeta)

1. Od razu po wyjściu widać przejście dla pieszych. Na znakach "Mickiewicza" i "Plac Wilsona" (czy ktoś jest zdziwiony?). Przechodzimy dzielnie, oczywiście na zielonym świetle.
2. Po przejściu idziemy lekko w prawo, mijając kawiarnie Bliklego oraz kino Wisła.
3. Docieramy do rogu, gdzie znajduje się bankomat EURONET.

1. Potem idziemy prosto...
2. I prosto... Tak jak pokazuje TeŻet.
3. Aż zaczynamy widzieć na horyzoncie oznaczenie "SPOTKANIE"
4. I w końcu docieramy do SPOTKANIA!

A oto poglądowa mapka z google mapsów:

_______________________________________________

CZĘŚĆ 2: METRO WILANOWSKA/METRO POLITECHNIKA


Kolejnym punktem dojazdowym może być Metro Wilanowska. Wybaczcie znów brak zdjęć. Tam również trudno nie trafić do metra, ale w razie czego pytajcie osoby na miejscu ;) Metro będzie jeździło w stronę KABATY i MŁOCINY (tudzież POLITECHNIKA). Was interesuje ten drugi kierunek. Wsiadacie i jedziecie do stacji POLITECHNIKA...

1. Znajdujemy kierunek TRASA "Ł".
2. Docieramy do schodów i ubieramy się na górę.
3. Na górze znajdujemy kierunek ul. Mokotowska...
4. Powinien być z lewej strony.

1. Stacja postarała się o całkiem wyraźne zaznaczenie trasy ;)
2. Idziemy dalej na lewo w kierunek "Jaworzyńska" - zasłonięty informacją o linii zastępczej.
3. Miniemy komisariat policji i przemaszerujemy kawałek korytarzem. Znów skręt w lewo na "Jaworzyńską".
4. Wchodzimy po schodach i bum! Przystanek! Tam wsiadamy w autobus Z-1 w stronę METRO MARYMONT, jeździ bardzo często - w końcu ma zastępować metro...

1. Wysiadamy na przystanku PL. WILSONA 08 (na innych przystankach PL. WILSONA i tak nie będzie się zatrzymywał).
2. Kierujemy się do przodu i skręcamy w prawo na przejściu dla pieszych. W stronę tamtego kiosku, który pokazuję palcem. 
3. Następnie znajdujemy się przy parku, mijamy przystanek i kierujemy się na kolejne przejście, gdzie już z daleka widzimy...
4. CITI BANK HANDLOWY! Przechodzimy po przejsciu, aby do niego dotrzeć.
5. Dalej kierujemy się wskazówkami z 3 zdjęcia CZĘŚĆI 1: METRO MŁOCINY.

Poglądowa mapka od przystanku autobusowego Pl. Wilsona:
_______________________________________________

CZĘŚĆ 3: DWORZEC CENTRALNY/CENTRUM


I w końcu nasze piękne Centrum... W skrócie mogę powiedzieć: idźcie pod Domy Handlowe Centrum, tam gdzie H&M, TK Maxx, Empik Mega Store. Ale i tak zrobiłam kilka głupich zdjęć :P

1. Ach... Dworzec Centralny... Gdy wychodzimy z niego ustawiamy się do niego plecami, aby po lewej stronie mieć Pałac Kultury i Nauki, czyli Pekin. Idziemy prosto w stronę tego śmiesznego krzywo-okrągłego budynku (Rotunda) oraz gigantycznej reklamy Hyundaia.
2. Schodzimy po kilku schodkach i jesteśmy na placyku w centrum, gdzie zwykle wchodzi się do metra. My jednak udajemy się do przejścia podziemnego.

1. Idziemy w kierunku lekko na lewo, tam gdzie wskazuje nam strzałka McDonaldsa.
2. I idziemy prosto...
3. Aż docieramy do strzałki Marks&Spencer, wskazującej na lewo.
4. Wtedy to skręcamy w lewo na wyjście, pokazujące Żoliborz oraz tonę różnych "restauracji".

1. Po wejściu po schodach idziemy w kierunku domów centrum. 
2. A tam tuż przy H&Mie oraz C&A (co jest z tymi nazwami?), mamy przystanek CENTRUM. Możemy chwilę popatrzeć na charakterystyczny symbol stolicy i wsiadamy w autobus Z-1 w stronę METRO MARYMONT!
3.  Dalej kierujemy się wskazówkami z 3 zdjęcia CZĘŚĆI 2: METRO WILANOWSKA/METRO POLITECHNIKA.

Mini mapka na trasie dworzec - przystanek autobusowy.

Nie wiem jak Google sobie wyobraża takie dziwne chodzenie po rondzie... Przy pałacu też nie trzeba chodzić takim slalomem ;)
_______________________________________________

KWESTIE BILETOWE:
● Z METRO MŁOCINY - tam znajdziecie całe mnóstwo automatów do biletów oraz dodatkowo kiosk na stacji. Wystarczy wam bilet 20-minutowy.
Z METRO POLITECHNIKA - ponownie na stacji metra znajdziecie automaty do biletów. Według rozkładu autobus jedzie 19 minut, więc również możecie kupić 20-minutowy. Jeśli się obawiacie kupcie zwykły, jednorazowy bilet :)
Z CENTRUM - w centrum znajdziecie automaty biletowe przy wejściu do metra oraz na dworcu centralnym. Dodatkowo w przejściu podziemnym będziecie mijać kiosk. Bilet 20-minutowy w zupełności wystarczy.

CENY BILETÓW NA PIERWSZĄ STREFĘ (bo takie Was interesują):
● Bilet 20-minutowy - normalny: 3,40; ulgowy: 1,70;
● Bilet jednorazowy - normalny: 4,40; ulgowy: 2,20;

Mam nadzieję, że odrobinę rozjaśniłam dotarcie. Jeśli jedziecie z innego miejsca polecam stronę jakdojade.pl oraz ich aplikację na komórki - ja korzystam z niej non stop :3 Pytajcie w komentarzach, kontaktujcie się z nami. Chętnie pomożemy :)


Do zobaczenia niedługo!

niedziela, 14 lipca 2013

Poznajmy się! CZĘŚĆ I - Biemi i Arsenic

Już kawał czasu temu, zaproponowałyśmy Wam, abyście opisały nam tutaj swoje osoby. Wiemy, że spotkanie już zaraz, ale na szczęście możemy wrzucić pierwsze dwie osóbki! :) 

Biemi (Emilia)

Ma być 10 zdań ja zrobię to w 10 punktach :) 
1. Nerwus do potęgi entej ;) 
2. Nieznosi spóźnialskich 
3. "Estetka" - wygląd nie musi iść w parze z funkcjonalnością ;)
4. Maniaczka koloru różowego
5. Zrobi - pomyśli
6. Lubiąca mieć zawsze jakieś 'ale' 
7. Podejście - "ale przecież samemu można zrobić to lepiej" - czyli zosia samosia
8. Pielęgniarka szukająca swojego miejsca na ziemi 
9. Tegoroczna przyszła Panna Młoda :D:D:D
10. Kinomaniak, który uważa, że filmy przed rokiem 2000 to prehistoria ;) (z małymi wyjątkami;)) 


ARSENIC (Ola)

Na imię mam Ola i lubię wyzwania. Często stawiam sobie cele ćwiczące charakter – rok bez alkoholu, rzucenie palenia z dnia na dzień czy uważne studiowanie etykiet produktów spożywczych i kosmetycznych przed zakupem. 
Jestem kujonem i perfekcjonistką o bardzo specyficznym poczuciu humoru, któremu daję ujście wspólnie z moim Mężczyzną na FB/KhandrAndArsenic.
Obracam się w rockandrollowym towarzystwie – większość naszych znajomych gra w jakimś zespole, albo przynajmniej targa paki na koncertach. Często chodzę na koncerty, robię plakaty i wkładam dużo serca w ich promocję – grają mocną, świetną jakościowo muzykę, która nie ma szans się wydostać z krakowskich piwnic bez konkretnej pomocy w dobie promocji sraczki medialnej.
Ostatnio jestem bardzo zajawiona dietetyką i fizjologią ogólnie – ćwiczę codziennie, biegam, jem tak zdrowo tak się tylko da. Plan jest taki, żeby dożyć w zdrowiu do osiemdziesiątki i wtedy się zbiesić –
pić, palić i pierd... no.

____________________________________________________

Jeśli jeszcze którąś z uczestniczek najdzie ochota podzieleniem się swoją osobą z innej, niż kosmetyczna, strony to wiecie gdzie pisać! :) 

piątek, 28 czerwca 2013

Igraszki Blogove, PART III

Kochane Igraszkujące!

Kolejna porcja ciekawych wpisów na blogach! Spektrum będzie szerokie, ale skoro czytamy ciągle o kosmetykach to warto czasem zmienić klimat ;)



Italiana wrzuciła pierwszą relację ze swojego wyjazdu do Teksasu w ramach Work&Travel! Jeśli myślicie nad takim wyjazdem to warto sobie poczytać opinię z pierwszej ręki :)

● Nie samymi kosmetykami człowiek żyje, dlatego Arsenic często pisze o zdrowym, wegetariańskim żywieniu. Tym razem o indeksie glikemicznym wraz z idealnym na lato przepisem na surówkę z marchewki. Bo zdrowo nie znaczy niesmacznie :D  

Podobno koty to waluta internetu. Jeśli to prawda to młodziutki blog o przygodach Atoma i Antka jest już całkiem bogaty :3 Kuna Domowa ogląda codziennie!

Smykusmyk wrzuciła świetny przepis na peelingujące kostki kawowo-kokosowe. Możecie powiedzieć, że to prywata, ale my obiektywnie stwierdzamy, że warto ;)

Ania z 45 stopni nie tylko pisze o kosmetykach. Teraz zaczęła pokazywać swoje stylizacje odzieżowe! Osobiście jesteśmy za! Świetny efekt :)


WAŻNA INFORMACJA! Zmieniły się trochę zasady w konkursie z Organics Beauty! Jeden z 3 zestawów, będzie rozlosowany wśród osób, które udostępnią baner. Sam konkurs zostaje przedłużony o dwa tygodnie! Ułatwienie dla Was, jeśli zupełnie nie macie weny na organiczne hasło ;)

I znów życzymy Wam miłego, blogowego weekendu :)